Frankowicze v. GETIN. Sąd Okręgowy w Elblągu stwierdził nieważność umowy.

Kolejny sukces Kancelarii Mohylak ws. frankowiczów

Kancelaria Mohylak specjalizuje się w reprezentowaniu klientów banków tzw. frankowiczów w sporach przeciwko bankom. Miło Nam poinformować, że kolejna sprawa prowadzona przez specjalistów Kancelarii Mohylak zakończyła się wygraną.

Frankowicze v. GETIN – umowa

Powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego Getin Noble Banku SA w Warszawie określonej kwoty oraz ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego z dnia 31 maja 2006 r. jest nieważna. Celem kredytu był zakup lokalu mieszkalnego.

Frankowicze v. GETIN – pozew

Powodowie wskazali, że umowa kredytu jest nieważna z powodu istnienia w umowie klauzul niedozwolonych. Dochodzona przez powodów kwota to suma rat i innych opłat przez nich uiszczonych.

Frankowicze v. GETIN – stanowisko Banku

Pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa, zaprzeczając, by umowa była nieważna z powodu istniejących rzekomo w umowie klauzul abuzywnych. Podniósł również zarzut przedawnienia

Frankowicze v. GETIN – wyrok

Sąd Okręgowy w Elblągu stwierdził nieważność umowy łączącej strony.

Sąd zauważył, że sama konstrukcja umowa zakładająca obarczenie tylko powodów ryzykiem wzrostu kursu CHF powoduje nieważność umowy w całości na mocy art. 58 kc w zw. z art. 3531 kc. Z tego powodu należy zauważyć, że dokonywanie oceny umowy pod kątem istnienia w niej klauzul abuzywnych jest możliwe i celowe jedynie wówczas, gdy nie jest ona nieważna z innych przyczyn, w szczególności ze względu na przekroczenie granic swobody umów wynikających z art. 3531 k.c. Prowadzi to do wniosku, że nieważność umowy na podstawie ww. przepisu (w związku z art. 58 k.c.) ma pierwszeństwo przed sankcjami wynikającymi z istnienia w umowie klauzul abuzywnych.

Sąd wskazał, że w umowie zabrakło jakichkolwiek postanowień 4 umownych, które w przypadku wzrostu kursu CHF rozkładałyby ciężar tego wzrostu w sposób uczciwy, czyli w większym zakresie na bank jako profesjonalistę, podczas gdy całe ryzyko wzrostu kursu CHF obciążało kredytobiorcę, co jest rozwiązaniem wyjątkowo krzywdzącym kredytobiorcę. Sąd uznał, że zasadniczym problemem w kredytach frankowych jest nie tyle dowolne (w istocie jedynie hipotetycznie, ponieważ w praktyce banki na ogół kierowały się kryteriami ekonomicznymi, przyjmując zazwyczaj kurs CHF mniej lub bardziej zbliżony do kursu średniego) ustalanie przez banki kursu CHF (w tym wielkości stosowanego spreadu walutowego), lecz obciążenie kredytobiorców w całości i bez jakiegokolwiek ograniczenia tzw. ryzykiem kursowym, co skutkowało bardzo znacznym wzrostem wysokości rat kapitałowo – odsetkowych w wyniku wzrostu kursu CHF do PLN, którego nie było w stanie zniwelować utrzymywanie się niskiej (wręcz stale zmniejszającej się, a nawet ujemnej) stopy referencyjnej oprocentowania LIBOR.

Wbrew lansowanym przez banki twierdzeniom, nie można więc uznać, że w tzw. kredytach frankowych rzeczywiście angażowały one swoje środki pieniężne w walucie obcej. Nawet gdyby rzeczywiście podstawę do udzielenia takich kredytów stanowiły środki posiadane przez bank w walucie obcej, to nie mogłoby to determinować walutowego charakteru tych kredytów. Oczywiste jest bowiem, że tak jak w wypadku każdego innego kredytu także w wypadku tzw. kredytów walutowych bank musiał posiadać środki pieniężne pozwalające mu na wywiązanie się z obowiązku udostępnienia umówionej kwoty na oznaczony czas. Nie ma jednak istotnego znaczenia ani charakter lub źródło pochodzenia tych środków, ani waluta, w jakiej bank je posiada. Z punktu widzenia konkretnej umowy liczy się przede wszystkim to, w jakiej walucie została udostępniona kredytobiorcy umówiona kwota środków pieniężnych.

Jeśli jesteś frankowiczem i sam rozważasz pozwanie Banku, warto zwrócić się do profesjonalnego pełnomocnika. Adwokaci i radcowie prawni Kancelarii Mohylak doradzą, sporządzą niezbędne pisma i przeprowadzą przez całe postępowanie.

Spis treści

Dowiedz się jak możemy Ci pomóc​